piątek, 11 lipca 2014

Chapter Six

Roxy's POV ♡

Oplótł rękoma moją talię i przysunął mnie najbliżej jak się dało. Gwałtownie zaczerpnęłam powietrza, a do moich nozdrzy doszedł kojący zapach męskich perfum pomieszany z zapachem proszku do prania. Zakręciło mi się trochę w głowie. Justin chyba to wyczuł, bo zacisnął swój ucisk. Wokoło zazdrosne Belieberki zabijały mnie wzrokiem.
- Przez ciebie wszyscy mnie znienawidzą - powiedziałam opierając głowę o jego ramię.
- Trudno
- Jasne. Ty masz 45 milionów followersów na twitterze, fanki, przyjaciół, a ja nie dość, że przez 4 lata nie miałam kontaktu z normalnymi ludźmi, to jeszcze teraz nikt się nie będzie do mnie odzywać.
- Dlaczego nie miałaś kontaktu z ludźmi?
- Nieważne - wyrwałam się i wybiegłam z sali, a raczej próbowałam, bo przy drzwiach stanęła pani Davies i spojrzała na mnie gniewnie.
- A ty dokąd?
- Chcę już iść.

- Przed występem? W żadnym wypadku
- Jakim występem?
- No każdy uczestnik obozu, po wyczytaniu jego nazwiska wchodzi na scenę, opowiada o sobie i śpiewa wybrany przez siebie utwór! -powiedziała to z takim oburzeniem, jakbym to było coś o czym powinna wiedzieć od urodzenia.
- Ja śpiewać? Przed ludźmi?
- Spokojnie kochana. Dasz radę. Powiedz mi proszę jaką piosenkę będziesz śpiewać?
Bo ja akurat jakąś znam. Chyba, że... - Broken-hearted girl
- W porządku, ta nie jest jeszcze zajęta. Baw się dobrze
- Ta.. na pewno - mruknęłam pod nosem i poszłam do części, w której miało odbywać się to 'cudowne' show. Justin stał kilka metrów ode mnie. Spojrzał na mnie, po czym gwałtownie się odwrócił do pani Davies.
- Ale dlaczego nie mogę zaśpiewać własnej piosenki? - usłyszałam - Ponieważ jest już zajęta. Tłumaczyłam ci to już. Może zaśpiewasz nam coś nowego?
- Niech będzie. Zaśpiewam 'Thought Of You' Pierwszy oczywiście był Bieber. Zaśpiewał jak zwykle zarąbiście. Aż przeszły mnie ciarki, kiedy podniósł swoje czekoladowe oczy i przeleciał wzrokiem po wszystkich, zatrzymując się na mnie. Potem wystąpiło kilkoro ludzi, których nie znałam. Przedstawili się, opowiedzieli o swoich zainteresowaniach, o sobie i zaśpiewali wybrane przez siebie utwory. Natasha zaśpiewała One Less Lonely Girl. Większość  dziewczyn na pytanie kim chce zostać w przyszłości odpowiedziało: żoną Justina Biebera. Przyszła kolej na mnie. Wdrapałam się po żelaznych, stromych schodach na scenę i podeszłam do mikrofonu umieszczonego na statywie. Wzięłam go do ręki i odstawiłam statyw.
- Hej mam na imię Roxy, mam 17 lat i w przeciwieństwie do was nie zamierzam wychodzić za Justina, bo to po prostu idiota. Chcę skończyć szkołę i dostać się na studia. - Bieber patrzył na mnie rozbawionym wzrokiem.
- W wolnej chwili lubię grać na gitarze i pisać piosenki. Po chwili z głośników zaczęła wydobywać się muzyka. Kiedy skończyłam wszyscy zaczęli mi bić brawa.
- Byłaś świetna - powiedział Justin
- Dzięki... chcesz się przejść?

Justin's POV ♡

Wyszliśmy przed budynek i w ciszy udaliśmy się nad jezioro.
- Dlaczego jesteś taka trudna? - spytałem przerywając ciszę.
- Bo przez 4 lata siedziałam w poprawczaku - wyszeptała patrząc się w ziemię.
- Za co?
- Za zabójstwo - tym razem spojrzała prosto w moje oczy.
- Sam widzisz. Powinieneś trzymać się ode mnie z daleka - powiedziała, kiedy milczałem wpatrując się w nią zszokowanym wzrokiem.



AHOJ! Nowy rozdział, mam nadzieje ze sie podoba 😄 
Bardzo Was proszę o szczere komentowanie moich wypocin

@mia_margareth